Gra ognia i wody
Kontakty seksualne są czymś o wiele bardziej atrakcyjnym, kiedy w życiu dwojga kochanków występuje erotyczny magnetyzm. “Kamasutra” porównuje erotyczny magnetyzm do przyciagania się oraz wzajemnej gry ognia i wody, które to żywioły zawiera każde z kochanków.
Kiedy przyjrzymy się bliżej grze miłosnej, zauważymy, że polega ona przede wszystkim na budzeniu w nas przepływu energii życiowej. Zarówno dotyk, jak i pocałunki oraz masaż pobudzają nasze zmysły, ale również odblokowują naturalną energię życiową oraz emocjonalną. Budzenie zmysłów, to nic innego, jak doenergetyzowanie i zwiększenie aktywności układu nerwowego, który objawia się jako stan relaksu i prawdziwego odczuwania głębi życia. Zmysły to inaczej bramy lub kanały, które komunikują nas ze światem zewnętrznym, dostarczając informacji. Kiedy jesteśmy bardziej świadomi naszych zmysłów oznacza to również, że jesteśmy bardziej świadomi samych siebie.
Kiedy odczuwamy erotyczny magnetyzm, podnosi się jednocześnie nasza atrakcyjność i zwiększa satysfakcja w życiu intymnym, ale także poprawia nasze samopoczucie. Niezwykle istotne jest zatem, aby nasz magnetyzm rozwijać i aktywizować. Możemy to robić poprzez zyskiwanie większej samoświadomości oraz tworzenie sprzyjającej atmosfery. Magnetyzm seksualny jest następstwem odblokowania się przepływu energii życiowej, stąd warto zwiekszać naszą naturalność, komfort i świadomość, gdyż one zwiększą odczuwanie erotycznego magnetyzmu.
Możemy to osiągnąć poprzez stworzenie sprzyjającego klimatu: nastrojowej muzyki, odpowiedniego oświetlenia, kominków zapachowych itd. Niezwykle istotna jest również gra miłosna i naturalnie sam partner, który powinien być ważny i przez to bardziej atrakcyjny. Jeżeli partnerzy podczas aktu miłosnego nie są dla siebie ważni, to ich stosunek jest nudny i płytki.
Pamiętajmy także o wyciszeniu naszego umysłu. Często przeszkodą w osiagnięciu satysfakcjonującego kontaktu są uporczywe myśli i zmartwienia, których dzięki stosowaniu odpowiednich treningów możemy się pozbyć i zmusić umysł do tego, aby cieszył się tylko chwilą obecną.
